Skuteczność w biznesie według Dominiki Flaczyk – wywiad

Założona przez Panią Grupa Profesja świętuje w tym roku 10-lecie działalności. Zaczynając od jednoosobowej działalności, rozwinęła Pani kilka prężnie działających podmiotów. To chyba najlepszy dowód na skuteczność prowadzonych przez Panią działań?

Najlepszy, ale nie jedyny. Dla mnie ważniejsze jest to, co przez te lata udało mi się zrobić, właśnie dzięki skuteczności. Przytoczę kilka faktów. Razem z moim Zespołem pozyskałam ponad 160 000 000 zł, dzięki czemu blisko 20 000 skorzystało z naszego wsparcia w ramach prowadzonych projektów unijnych. Na salach szkoleniowych spędziliśmy ponad 100 000 godzin i zorganizowaliśmy programy stażowe dla 2 500 osób.

Faktem jest, że na przestrzeni lat zaufały nam dziesiątki firm i instytucji z całej Polski. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Ministerstwo Rodziny i Pracy oraz Ministerstwo Cyfryzacji powierzyły Fundacji Partycypacji Społecznej projekty miękkie, szkoleniowo-aktywizacyjne, w których wsparciem objętych jest kilka tysięcy osób z kilku województw.

W projektach takich jak np. „Międzynarodowa współpraca się opłaca” rozwijamy współpracę ponadnarodową i transfer dobrych praktyk. Opracowujemy i rozwijamy innowacyjne rozwiązania, które znajdują zastosowania w różnych dziedzinach np. w projekcie „Family Constellation Program” wspólnie z partnerami w Litwy i Łotwy, wypracowujemy metody pracy z ofiarami i sprawcami przemocy.

W 2021 oddamy do użytku Inkubator Skutecznego Przedsiębiorcy. Budynek powstanie w Poznaniu i będzie naszym wkładem w rozwój nowoczesnych form edukacji. Chcemy stworzyć przestrzeń do zdobywania profesjonalnej i praktycznej wiedzy oraz promować przedsiębiorczość i skuteczność. W Inkubatorze nie zabraknie nowinek technologicznych, ciekawych konferencji, szkoleń i warsztatów ze znanymi osobowościami świata biznesu, nauki i specjalistów w swoich dziedzinach, na które już teraz serdecznie zapraszam wszystkich zainteresowanych.

Czy istnieją jakieś uniwersalne reguły skuteczności, którymi się Pani kieruje?

Bardzo często słyszę to pytanie i równie często dzielę się odpowiedziami na nie podczas różnego rodzaju konferencji czy targów branżowych, na które jestem zapraszana. Jestem zwolenniczką holistycznego i systemowego patrzenia na rzeczywistość. Zwracam uwagę nie tylko na to, co skuteczni przedsiębiorcy robią, ale również na to, czego nie robią. Obok 10 zasad skuteczności opracowałam 10 grzechów głównych nieskuteczności.

Zacznijmy więc od najczęstszych, a moim zdaniem, najpoważniejszych błędów, które popełniają przedsiębiorcy:

1. brak jasno sformułowanej wizji i misji;

2. stawianie opinii ponad faktami;

3. powtarzanie tych samych zachowań i oczekiwanie różnych efektów;

4. marnotrawienie czasu, energii, zasobów;

5. pielęgnowanie w sobie zniechęcenia do pracy;

6. nieporozumienia na linii pracownik – pracodawca;

7. koncentracja na słabych ogniwach;

8. koncentracja na problemach;

9. szukanie skomplikowanych rozwiązań;

10. niechęć do wprowadzania zmian.

Każdy z tych punktów to temat na osobną rozmowę.

Nieskuteczność sprowadza się do powtarzania tych samych, nieefektywnych zachowań i oczekiwanie innych rezultatów, to lęk przed zmianą, który każe nam skupiać się na problemach, zamiast na rozwiązaniach. Moim zdaniem większość powyższych zachowań to konsekwencja braku jasno sformułowanej wizji i misji oraz klarownej odpowiedzi na podstawowe pytanie „dlaczego?” robimy to, co robimy? Trudno działać skutecznie, nie tracąc przy tym celu, jeżeli się go na początku jasno nie sformułuje. Klarowność jest tutaj kluczowa, ponieważ oprócz zapisania misji i wizji naszej firmy, musimy się z nimi jeszcze utożsamiać; zarówno my przedsiębiorcy, jak i nasi pracownicy.

Czy o skuteczności możemy mówić tylko w kontekście biznesu, czy też ma ona przełożenie na życie osobiste?

Ja nie dzielę życia na czas w pracy i poza nią. W moim przypadku te dwie strefy przenikają się i wzajemnie ubogacają. Skuteczność w biznesie przekłada się na skuteczność w życiu osobistym i odwrotnie.

W oparciu o działania topowych firm z S&P Index, McKinsey & Company opracował raport zawierający główne determinanty skuteczności. Autorzy zwracają w nim uwagę na wiele czynników wspólnych dla różnych sfer, takich jak dobra komunikacja i udzielanie informacji zwrotnej czy relacje z ludźmi. Wskazówki dla przedsiębiorców dotyczą podejmowanie wnikliwych analiz strategicznych, wprowadzania programów redukcji kosztów oraz podnoszenia efektywności zasobów. Co ciekawe, na wzrost skuteczności wpływa przestrzeń do pracy, w której jest miejsce na popełnianie błędów. Co mogę potwierdzić przykładem własnej firmy.

Jeżeli chodzi o mój sposób działania to, przed podjęciem działania staram się sprecyzować odpowiedzi na pytania „dlaczego?”, „co?” i „jak?” zrobię. Jestem zwolenniczką działania opartego o intuicję i rozwiązania systemowe, które są bardzo skutecznym narzędziem diagnostycznym i nieocenioną pomocą w takich sytuacjach. Jeżeli decyduję się na działanie, to działam odważnie! Stawiam na proaktywność i naukę poprzez działanie, bo to przynosi najlepsze rezultaty. We wszystkim, co robię, ważne jest dla mnie poczucie sensu. Od jakiegoś czasu nie podejmuję działań, które nie mają dla mnie głębszego sensu. Jako przedsiębiorca wymagam od siebie o wiele więcej, niż od pracowników. Staram się zarażać swoim przykładem. Jestem konsekwentna, nawet jeżeli zadanie okazuje się żmudne i czasochłonne. Łączę fakty, doświadczenia i… odpowiednich ludzi, bez których żadne działanie nie ma szans na powodzenie.

Mam świadomość w jak dynamicznych czasach żyjemy, dlatego jestem przygotowana na zmiany i konieczność szybkiej adaptacji. Jako ekspert zarządzania antykryzysowego uważam, że odpowiednio przepracowane kryzysy nam służą; nie uciekam od trudności, ale odważnie stawiam im czoła. Działam odpowiedzialnie i jestem wierna swoim przekonaniom. Nie czekam na zmiany na lepsze. Zamiast czekać, działam! Skutecznie!

Czy skuteczności można się nauczyć? Czy jest to cecha wrodzona, czy nabyta?

Uważam, że skuteczność można w sobie wypracować i sama jestem tego najlepszym przykładem. Bardzo wcześnie opuściłam dom rodzinny i zaczęłam życie na własny rachunek. Szybko poznałam smak odpowiedzialności i wartość… skuteczności. Skuteczność jest bardzo wymierna, przynosi określone rezultaty. Osoby, które są nastawione na rozwój, odważnie wyznaczają sobie krótko i długofalowe cele. Sukcesy świadczą o naszej skuteczności w realizacji planów, porażki o naszej nieskuteczności. Ludzie dziwią się, że porażki i kryzysy zestawiam w jednej linii z sukcesami. Tymczasem dla mnie wszystko to są momenty w pracy nad skutecznością, którą uważam za wartość nadrzędną.

I tu od razu ważna uwaga, niezaprzeczalnie łatwiej jest skutecznie działać, gdy się kocha lub chociaż lubi to, co się robi. Zgodnie z tym, co mówił Steve Jobs, aby nie marnować życia na kiepską pracę. Łatwiej jest wytrwać w czymś, co wykonujemy z zamiłowania i z pasją, widząc w tym głębszy sens, zgodny z naszymi wartościami i przekonaniami.

Jestem skłonna zaryzykować twierdzenie, że sukces to efekt uboczny skuteczności. Mówiąc o sukcesach, przywołuję często metaforę góry lodowej, która przypomina, że sukces jest tylko jej wierzchołkiem. To, czego często nie widać, a z czego wykuwana jest skuteczność i sukcesy to: porażki i zwycięstwa, pasja i upór, pokonywanie wątpliwości i zwątpienia, podejmowanie ryzyka, wprowadzanie zmian i innowacji, ciężka praca i mnóstwo poświęceń. Ponad wszystko to pokonywanie siebie i odnajdywanie w sobie siły, która pozwala wspinać się na nasze życiowe szczyty.

Wywiad dla Sukces jest kobietą!

Rozmawiał: Michał Karas

Fot. Monika Piecha